68. Ściana

Jakiś czas temu zwolniłem z postami znacząco, ale to nie ze znudzenia, bo z nim walczę i wygrywam, nie z braku tematu, bo ten sam się napisał i nie dlatego, że… pomimo tego, że minął rok i trochę, wciąż nie mogę uwierzyć, że pod sam koniec szpitalnego leczenia Marii, tak się wszystko pokiełbasiło. To była…