70. Pag? Pig? Nie. Peg.

Marysia “spadała z wagi”, a my w końcu wiedzieliśmy, że zbliża się koniec. – Wiesz co? Mam to gdzieś. Wysłali nas tu na umarcie. Marysia nigdy nie wyjdzie do domu. Rozumiesz? W lecie 2015 roku Marysia umiała już całkiem sprawnie oddychać bez respiratora, co nie znaczy, że go nie używała. Od czasu do czasu, dla…