Pełna emocji Maria gryzie książeczkę

Omphalocele baby

Występują:
w rolach głównych:

Maria: postać tragiczna
Bruno: Człowiek Gąbka
Kamila: matka nadzieja
Bartek: ojciec rozdarty

w pozostałych rolach:

lekarze, pielęgniarki, salowe, rodziny, przyjaciele i znajomi bohaterów głównych, inni rodzice, inne dzieci, ludzkie tragedie, samo życie i jedna śmierć.

Motywy towarzyszące:

literatura i muzyka.

1. Koniec początku

1 rok 6 miesięcy i 8 dni czekaliśmy na Marysię. Okrążyliśmy ziemię 3 razy. Przez 557 dni nasza rodzina żyła w rozłące. Przeżyliśmy 8 operacji i 30 znieczuleń. Moje włosy posiwiały, a zmarszczki nabrały głębokości. Czuję się dzisiaj jak doświadczony taternik, jak wilk morski, jak górnik przed emeryturą. Czuję się dzięki temu co nas spotkało…

Szczegóły

2. Początek początku

Zabrze, sierpień 2015 roku. Dzisiaj mija półtora roku odkąd urodziło się nasze drugie dziecko, Marysia. Siedzę teraz przy jej łóżeczku. Marysia kołysząc się na boki zasypia, a ja patrzę na nią i płaczę. Łzy ciężkie od trwogi i szczęścia, złości i miłości, lęku i nadziei spadają na brzeg jej łóżeczka. W tle gra muzyka poważna.…

Szczegóły

3. Amniopunkcja

Pamiętam jakby to było dzisiaj. 19 września 2013 roku. Poczekalnia w poradni ginekologicznej w Bielsku-Białej. My i dwie inne pary. Dzień badań prenatalnych. Tamci młodzi zestresowani, my nie. Drugie dziecko, rodzice wiekiem dojrzali. W końcu nadeszła nasza kolej. Fotel, USG, patrzę w oczy Kamili, uśmiecham się, widzę monitor i … bardzo długie milczenie pani doktor.…

Szczegóły

4. Łódź,Katowice

Do Łodzi 300 km, ale co tam, w samochód i jazda. O 3:30, żeby być na pewno na 9:00. Gabinet w podziemiach Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, miły lekarz i wielka szpila. Pierwszy raz w życiu widzę tak dobrego, mądrego, wrażliwego doktora. Przypomina trochę doktora Dolittle, ale w rzeczywistości uczył się u niego dr House,…

Szczegóły

5. Patyki

Grudzień 2013 roku,  święta. Do terminu porodu trzy miesiące. – Bóg się rodzi więc pomoże – myślę, pijany już ze strachu. 2 stycznia,  Kamila trafia do szpitala na Śląsku. Ma skurcze, brzuch twardnieje, a to przecież jeszcze nie czas. Od 2 stycznia 2014 roku zaczyna się nasza wyprawa. Wyprawa po Marysię.  Żona jest w szpitalu…

Szczegóły

6. Nie tu i nie teraz!

Zapewne każdy miał w życiu taki moment, gdy wydawało mu się, że czas jak największy złośliwiec zamiast przynajmniej nie przeszkadzać, dopieka swą obecnością. Karetka była w 20 minut, a czas udawał że musimy czekać na nią połowę wieczności. Gdyby Kamila doznała całkowitego odklejenia łożyska zdążyła by umrzeć osiem razy. Na szczęście odklejenie było częściowe i…

Szczegóły

7. Widzę ją

W trakcie cesarki jest przy mnie przyjaciółka Sylwia. – Będzie dobrze, zobaczysz. Musi się udać. – mówi, kiedy siedzimy razem pod neonatologią, popijając zimną kawę. Ale moje przeczucia są inne. Nie będzie dobrze. Czy zobaczę ją żywą? O dwudziestej trzeciej z minutami lekarz pozwala mi wejść na salę. Nie ma tam Kamili. Marysia zawinięta w…

Szczegóły

8. Lew

O jedenastej jestem na intensywnej terapii w Zabrzu, bo tam o godzinie 0:00 24 lutego 2014 roku trafiła Marysia. Dzwonię i czekam. Nie wiem gdzie jestem, nie wiem co zobaczę. – Istnieją takie miejsca? – pytam sam siebie – Kto tu pracuje? Skazańcy? Drzwi otwiera mi chuda salowa. Mówi, że to przejście służbowe, że nie…

Szczegóły

9. Silo

Siedzę na tym krześle i myślę sobie „Gdzie jest świat? Gdzie radość i szczęście narodzin?” Nie tutaj. Tutaj jest tylko strach mordujący właśnie nadzieję. Podchodzi do mnie starsza, chyba gruba pielęgniarka. Mówi, że usiądzie obok i siada. Daje mi dokumenty do podpisania. – Niech pan czyta co pan podpisuje. Nie umiem czytać. Nie chcę tego…

Szczegóły