Pełna emocji Maria gryzie książeczkę

Omphalocele baby

Występują:
w rolach głównych:

Maria: postać tragiczna
Bruno: Człowiek Gąbka
Kamila: matka nadzieja
Bartek: ojciec rozdarty

w pozostałych rolach:

lekarze, pielęgniarki, salowe, rodziny, przyjaciele i znajomi bohaterów głównych, inni rodzice, inne dzieci, ludzkie tragedie, samo życie i jedna śmierć.

Motywy towarzyszące:

literatura i muzyka.

1. Koniec początku

1 rok 6 miesięcy i 8 dni czekaliśmy na Marysię. Okrążyliśmy ziemię 3 razy. Przez 557 dni nasza rodzina żyła w rozłące. Przeżyliśmy 8 operacji i 30 znieczuleń. Moje włosy posiwiały, a zmarszczki nabrały głębokości. Czuję się dzisiaj jak doświadczony taternik, jak wilk morski, jak górnik przed emeryturą. Czuję się dzięki temu co nas spotkało…

Szczegóły

10. Beksalala

Wsiadam do samochodu i jadę do Kamili. Tam opowiadam jej, już spokojniej jak to się nie udało. Nie muszę jej pocieszać, jest nad wyraz spokojna, opanowana. Nieeee. Jest po prostu w szoku. Działają jeszcze na nią leki przeciwbólowe i pewnie dostaje jakieś ogłupiacze. Za to ja, człowiek wrak. Trauma po tym co widziałem wychodzi moimi…

Szczegóły

11. Pierwszy czarny

Marysia „śpi” w swoim domku z plastiku. Jej brzuch od tygodnia jest otwarty. Namiocik nad brzuchem zmienił kolor z białego na brązowy. Stoję obok inkubatora i myślę o tym, że zobaczy ją jutro mama. Nie przytuli jej, nie pocałuje. Zamiast zapachu dziecka zapamięta zapach płynu do dezynfekcji rąk. Zamiast jej płaczu usłyszy stukanie respiratora. Zobaczy…

Szczegóły

12. Struna

Czekamy tak do 17 marca. Marysia śpi z rozprutym brzuchem. Jesteśmy u niej codziennie razem. Bruno, kwiatuszek nasz ukochany tęskni za nami z dziadkami. Serce mi pęka kiedy zostawiam go rano i wiem, że znowu zobaczę go dopiero przed zaśnięciem. – Kiedy to się skończy? – pytam sam siebie – Może już jutro. – sam…

Szczegóły

13. Piętro niżej

Po sześciu tygodniach od urodzenia Marysi ordynator, doktor S. wzywa nas na rozmowę i mówi: – Musimy przenieść państwa córkę na inny oddział. Nie możemy jej tu dłużej trzymać. Takie są procedury. – Nie chcemy na inny oddział. Ona tam umrze. Pan ją zna, jesteście świetni, znacie się na tym. Proszę. – mówię spanikowany. Wtedy…

Szczegóły

14. Dzisiaj

Dzisiaj nie czuję się tak, jak we wcześniejszych postach. Niech Szanowni Czytelnicy, o to się nie martwią. Strach został oswojony, chaos wygładzony, ból osłabł, koncentracja wzmogła się, konieczne czynności zostały wyuczone. Maria Awaria jest z nami. Jesteśmy wszyscy w sobie zakochani, o czym sobie mówimy, a Marysia pokazuje, przykładając rączkę do miejsca gdzie powinna mieć serce.…

Szczegóły

15. Człowiek Gąbka

Bruno, synu mój ukochany. Piszę teraz tylko do Ciebie, bo Ty w tym wszystkim jesteś najważniejszy. Gdyby nie to, że jesteś, gdyby nie to, że uśmiechasz się do mnie, że przytulasz się i mówisz mi „Kocham cię tato” nie byłoby mnie tu takiego, jakim jestem dzisiaj. Widziałeś moje łzy, nie raz. Nie raz ze mną…

Szczegóły

16. Promiennik

– Dlaczego stoję tu sam, a ty znudzony patrzysz na mnie z każdej strony? Dlaczego nie możesz oderwać się od swych codziennych zajęć i w ciągu jednego mojego wydechu zrobić „pstryk” i nie ma nas tu? Nie odpowiadasz. Nie ma cię tam? – myślę, stojąc przy pierwszym łóżeczku po lewej stronie od wejścia, w małym…

Szczegóły

17. Io idioto!

Dopiero co zapamiętałem zasady odwiedzin na nowym oddziale, ledwo rozróżniam twarze poszczególnych pielęgniarek, właśnie zaczynam przyzwyczajać się do tego całego koszmaru, zaczynam go akceptować, kiedy szóstego dnia rano lekarka o niebieskich oczach, twardo patrząc na mnie mówi: – Potrzebna jest dodatkowa diagnostyka, bo coś jest nie tak z płucami Marysi. – Jaka diagnostyka? – pytam,…

Szczegóły