55. Tych co w pracy

Chory przychodzę do doktora ortopedy. – Dzień dobry doktorze. Miałem wypadek i boli mnie ciągle noga, stopa właściwie i puchnie mi i… – Czego pan ode mnie chce? L4? – Nie doktorze, L4 to ja mam. Chciałbym żeby pan zobaczył moją nogę. Zobaczył, nie macał. Nie pytał. – Fastum żel. A jak nie pomoże, to…

54. Jaja

Porno emocjonalne, którego się tu dopuszczam jest dozwolone. Szczególne zalecane dla głupców takich jak ja. Czułem, że jak zacznę to nie będę mógł skończyć. Czułem, że będzie się działo i że skończy się to na czarno lub biało. Bielą jest udana dziewiąta operacja Marysi z Marysią żywą i całą i taką jak teraz przytomną. Czernią…

53. Zły mnie nie lubi

Rzuciłem palnie kilka dni temu. Tak rzuciłem, że popalałem po trzy. – To tak, jak byś siedział przy niedogaszonym ognisku – powiedział kolega w pracy. Miał rację, kłamałem i czułem się winny, ale… nie paliłem. Minionej soboty nie chciałem z Nim jechać na ten basen, bo ładna pogoda, bo może popracujemy w ogrodzie, ale nie.…

51. Aż tak?

Na jakiś czas odstawiam wspominki, bo szczerze mówiąc nudzą mnie ostatnio niepomiernie. Marysia niedawno skończyła dwa lata. Jest w domu już ponad pół roku. Wie, że ja to tata. Wie, że jest tu fajnie i można się przemieszczać, nie ma łóżka klatki, a drzwi zgniatają palce. Jej świat to nasze mieszkanie, kilkanaście spacerów i my.…

50. Huśtawka

Marysia urodziła się z chorym brzuchem, takim bardzo chorym. W zasadzie to nie z brzuchem, a z brakiem brzucha. W 11 tygodniu ciąży zapomniał się zamknąć mały bąbelek, coś gdzieś nie zagrało i masz babo placek, a dokładnie to babkę z brzuszkiem. Rozebrana do rosołu wyglądała komiczno-straszno, ale po pół roku nie robiło to na…

49. Ejjj

Permanentne sny bez snów i zmęczenie co boli w ciele, a przed nimi powroty i bycia u Niej. Wcześniej brama wjazdowa do szpitala i przed nią droga. McDonald’s i kawa. I trzynaście świateł. Jeden raz przez pół roku zielonych, kiedy mi się nie spieszyło. I nie wiem czy to przez to, że było lato i…

47. Zagadania II

Nie mieszkam na pustyni, a skrzyżowania dróg i zbieżny czas powodują, że zagadania są nieuniknione. Kiedy byłem normalnym rodzicem jedynaka, nie miałem z tym problemów. Przy dwójce wymiękłem, ale wiadomo… Marycha. 23 sierpnia 2014 roku minęło pół roku od Jej narodzin. Obiecane miała, że po tym czasie wychodzi do domu. Ona i my. Obiecał nam…

46. Zagadania

Stoję pod psychiatrykiem czekając na wizytę i palę faję. Obok mnie stoi facet około 50-tki i narzeka, że depresja go zjada, że pogoda go dobija, że to w mózgu są zmiany i trudno z nimi walczyć. Odbąkuję niechętnie, że wiem, że chyba też mam. – Aaa nie będę dopytywał – mówi, ale kłamie, że nie…