16. Promiennik

– Dlaczego stoję tu sam, a ty znudzony patrzysz na mnie z każdej strony? Dlaczego nie możesz oderwać się od swych codziennych zajęć i w ciągu jednego mojego wydechu zrobić “pstryk” i nie ma nas tu? Nie odpowiadasz. Nie ma cię tam? – myślę, stojąc przy pierwszym łóżeczku po lewej stronie od wejścia, w małym…

15. Człowiek Gąbka

Bruno, synu mój ukochany. Piszę teraz tylko do Ciebie, bo Ty w tym wszystkim jesteś najważniejszy. Gdyby nie to, że jesteś, gdyby nie to, że uśmiechasz się do mnie, że przytulasz się i mówisz mi “Kocham cię tato” nie byłoby mnie tu takiego, jakim jestem dzisiaj. Widziałeś moje łzy, nie raz. Nie raz ze mną…

14. Dzisiaj

Dzisiaj nie czuję się tak, jak we wcześniejszych postach. Niech Szanowni Czytelnicy, o to się nie martwią. Strach został oswojony, chaos wygładzony, ból osłabł, koncentracja wzmogła się, konieczne czynności zostały wyuczone. Maria Awaria jest z nami. Jesteśmy wszyscy w sobie zakochani, o czym sobie mówimy, a Marysia pokazuje, przykładając rączkę do miejsca gdzie powinna mieć serce.…

13. Piętro niżej

Po sześciu tygodniach od urodzenia Marysi ordynator, doktor S. wzywa nas na rozmowę i mówi: – Musimy przenieść państwa córkę na inny oddział. Nie możemy jej tu dłużej trzymać. Takie są procedury. – Nie chcemy na inny oddział. Ona tam umrze. Pan ją zna, jesteście świetni, znacie się na tym. Proszę. – mówię spanikowany. Wtedy…

12. Struna

Czekamy tak do 17 marca. Marysia śpi z rozprutym brzuchem. Jesteśmy u niej codziennie razem. Bruno, kwiatuszek nasz ukochany tęskni za nami z dziadkami. Serce mi pęka kiedy zostawiam go rano i wiem, że znowu zobaczę go dopiero przed zaśnięciem. – Kiedy to się skończy? – pytam sam siebie – Może już jutro. – sam…

11. Pierwszy czarny

Marysia “śpi” w swoim domku z plastiku. Jej brzuch od tygodnia jest otwarty. Namiocik nad brzuchem zmienił kolor z białego na brązowy. Stoję obok inkubatora i myślę o tym, że zobaczy ją jutro mama. Nie przytuli jej, nie pocałuje. Zamiast zapachu dziecka zapamięta zapach płynu do dezynfekcji rąk. Zamiast jej płaczu usłyszy stukanie respiratora. Zobaczy…

10. Beksalala

Wsiadam do samochodu i jadę do Kamili. Tam opowiadam jej, już spokojniej jak to się nie udało. Nie muszę jej pocieszać, jest nad wyraz spokojna, opanowana. Nieeee. Jest po prostu w szoku. Działają jeszcze na nią leki przeciwbólowe i pewnie dostaje jakieś ogłupiacze. Za to ja, człowiek wrak. Trauma po tym co widziałem wychodzi moimi…

9. Silo

Siedzę na tym krześle i myślę sobie “Gdzie jest świat? Gdzie radość i szczęście narodzin?” Nie tutaj. Tutaj jest tylko strach mordujący właśnie nadzieję. Podchodzi do mnie starsza, chyba gruba pielęgniarka. Mówi, że usiądzie obok i siada. Daje mi dokumenty do podpisania. – Niech pan czyta co pan podpisuje. Nie umiem czytać. Nie chcę tego…

8. Lew

O jedenastej jestem na intensywnej terapii w Zabrzu, bo tam o godzinie 0:00 24 lutego 2014 roku trafiła Marysia. Dzwonię i czekam. Nie wiem gdzie jestem, nie wiem co zobaczę. – Istnieją takie miejsca? – pytam sam siebie – Kto tu pracuje? Skazańcy? Drzwi otwiera mi chuda salowa. Mówi, że to przejście służbowe, że nie…

7. Widzę ją

W trakcie cesarki jest przy mnie przyjaciółka Sylwia. – Będzie dobrze, zobaczysz. Musi się udać. – mówi, kiedy siedzimy razem pod neonatologią, popijając zimną kawę. Ale moje przeczucia są inne. Nie będzie dobrze. Czy zobaczę ją żywą? O dwudziestej trzeciej z minutami lekarz pozwala mi wejść na salę. Nie ma tam Kamili. Marysia zawinięta w…