6. Nie tu i nie teraz!

Zapewne każdy miał w życiu taki moment, gdy wydawało mu się, że czas jak największy złośliwiec zamiast przynajmniej nie przeszkadzać, dopieka swą obecnością. Karetka była w 20 minut, a czas udawał że musimy czekać na nią połowę wieczności. Gdyby Kamila doznała całkowitego odklejenia łożyska zdążyła by umrzeć osiem razy. Na szczęście odklejenie było częściowe i…

5. Patyki

Grudzień 2013 roku,  święta. Do terminu porodu trzy miesiące. – Bóg się rodzi więc pomoże – myślę, pijany już ze strachu. 2 stycznia,  Kamila trafia do szpitala na Śląsku. Ma skurcze, brzuch twardnieje, a to przecież jeszcze nie czas. Od 2 stycznia 2014 roku zaczyna się nasza wyprawa. Wyprawa po Marysię.  Żona jest w szpitalu…

4. Łódź,Katowice

Do Łodzi 300 km, ale co tam, w samochód i jazda. O 3:30, żeby być na pewno na 9:00. Gabinet w podziemiach Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, miły lekarz i wielka szpila. Pierwszy raz w życiu widzę tak dobrego, mądrego, wrażliwego doktora. Przypomina trochę doktora Dolittle, ale w rzeczywistości uczył się u niego dr House,…

3. Amniopunkcja

Pamiętam jakby to było dzisiaj. 19 września 2013 roku. Poczekalnia w poradni ginekologicznej w Bielsku-Białej. My i dwie inne pary. Dzień badań prenatalnych. Tamci młodzi zestresowani, my nie. Drugie dziecko, rodzice wiekiem dojrzali. W końcu nadeszła nasza kolej. Fotel, USG, patrzę w oczy Kamili, uśmiecham się, widzę monitor i … bardzo długie milczenie pani doktor.…

2. Początek początku

Zabrze, sierpień 2015 roku. Dzisiaj mija półtora roku odkąd urodziło się nasze drugie dziecko, Marysia. Siedzę teraz przy jej łóżeczku. Marysia kołysząc się na boki zasypia, a ja patrzę na nią i płaczę. Łzy ciężkie od trwogi i szczęścia, złości i miłości, lęku i nadziei spadają na brzeg jej łóżeczka. W tle gra muzyka poważna.…

1. Koniec początku

1 rok 6 miesięcy i 8 dni czekaliśmy na Marysię. Okrążyliśmy ziemię 3 razy. Przez 557 dni nasza rodzina żyła w rozłące. Przeżyliśmy 8 operacji i 30 znieczuleń. Moje włosy posiwiały, a zmarszczki nabrały głębokości. Czuję się dzisiaj jak doświadczony taternik, jak wilk morski, jak górnik przed emeryturą. Czuję się dzięki temu co nas spotkało…